Geoblog.pl    marianka    Podróże    Dodo na plaży - Mauritius i trochę Madagaskaru    Siedem Kolorów Chamarel
Zwiń mapę
2017
10
lut

Siedem Kolorów Chamarel

 
Mauritius
Mauritius, Chamarel
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1123 km
 
Może i lokalsi wybiorą Alexandra Falls, ale mam wrażenie, że wśród turystów zagranicznych inne miejsce jest zdecydowanym Numerem Jeden jak chodzi o Mauritius.
Chamarel, górska osada o wdzięcznej nazwie upamiętniającej francuskiego arystokratę (i właściciela tych terenów), Charlesa Antoine de Chazal de Chamarel.

Czego tu nie ma?
Jest piękne położenie w okolicy owiewanej lekką bryzą (wybrzeże jest tylko kilka kilometrów stąd), są maurytyjskie góry, są plantacje ananasów, trzciny cukrowej i kawy, jest bujna przyroda i sporo atrakcji turystycznych.

Jest wytwórnia rumu Rhumerie de Chamarel, będąca muzeum prezentującym proces wytwarzania tego sztandarowego maurytyjskiej trunku. Jest Curious Corner of Chamarel czyli coś w rodzaju specyficznego muzeum, będącego połączeniem galerii iluzji i atrakcji typu lustrzany labirynt.

Jest też najwyższy na wyspie wodospad zwany także Welonem Panny Młodej, który oglądać można z dwóch punktów widokowych. Jego imponujące 85 m w otoczeniu bujnej ziemi i nagłej skalnej skarpy rzeczywiście robi duże wrażenie. Zdaje się, że jeszcze większe wrażenie robi możliwy do zaaranżowania zjazd na linie prosto do wody!

Jest tu także dziwne miejsce zwane Ziemią Siedmiu Kolorów (Terres de 7 Couleurs), które budzi chyba największe turystyczne emocje. Jest to kawałek gołej ziemi, a właściwie kolorowych piasków, powstałych w wyniku nierównomiernego stygnięcia płynnych skał. Dostrzec można tu kolor czerwony, żółty, brązowy, fioletowy, zielony, niebieski i purpurowy. A przy zmiennym świetle słońca pewnie i nawet więcej odcieni. Co ciekawe, całość jest ogrodzona, bo w przeszłości ludzie przychodzili tutaj ukraść sobie kawałek tej nietypowej ziemi.
Tuż obok piasków znajduje się smutna zagroda z koszmarnie znudzonymi żółwiami, częściowo schowanymi w błocie. Oraz spory parking z przyjeżdżającymi i odjeżdżającymi autobusami wypełnionymi wycieczkowiczami. Przyznam, że nie zostałam wielkim fanem tego miejsca.

Jest za to jeden aspekt pobytu w Chamarel, który zdecydowanie mogę polecić. Okolica tej wioski słynie bowiem z tables d'hotes, czyli małych rodzinnych pensjonacików i knajpek serwujących domowe maurytyjskie jedzenie.

Czyli podsumowując - nie wierzę, że w Chamarel nie da się znaleźć czegoś dla siebie!




Informator
* 1 PLN to ok. 9 MUR (rupii maurytyjskich)
* Wstęp na teren wodospadu i Ziemi Siedmiu Kolorów jest płatny (bilet łączony). Oba miejsca są oddalone od siebie o kawałek marszu lub jazdy autem.

Ceny
* obiad w table d'hotel: 650-700 MUR
* wstęp na teren wodospadu i Ziemi Siedmiu Kolorów: 200 MUR




 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (17)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (7)
DODAJ KOMENTARZ
stock
stock - 2017-03-26 22:24
Ciekawe, francuska enklawa w kraju afrykańsko-hinduskim :).

Ten zjazd na linie do wodospadu mocno podkręca mój apetyt na Mauritius!
 
marianka
marianka - 2017-03-26 22:32
No niestety to była kolejna atrakcja, której musiałam sobie odmówić z wiadomych względów, ale sama miałabym na to wielką ochotę!
 
zula
zula - 2017-03-27 00:31
Atrakcje niesamowite !
 
BPE
BPE - 2017-03-27 08:28
fantastyczne miejsce ........
 
mirka66
mirka66 - 2017-04-09 09:19
Cudownie tam......moze kiedys sie wybiore do tego raju.
 
marianka
marianka - 2017-04-09 11:29
@mirka66 polecam!
 
mamaMa
mamaMa - 2017-04-23 12:23
Och, cudo! Odslaniasz Mauritius tak, ze nic tylko jechac:-)
 
 
marianka
Marianka
zwiedziła 32% świata (64 państwa)
Zasoby: 566 wpisów566 3182 komentarze3182 10373 zdjęcia10373 10 plików multimedialnych10
 
Moje podróżewięcej
13.04.2018 - 21.05.2018
 
 
26.02.2018 - 26.02.2018
 
 
12.01.2018 - 15.01.2018