Geoblog.pl    marianka    Podróże    Śladami Cesarza - w Etiopii    Cud na klik
Zwiń mapę
2014
09
sty

Cud na klik

 
Etiopia
Etiopia, Tississat Falls
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1762 km
 
Jeśli przyjrzeć się etiopskim banknotom (co wcale nie jest takie łatwe, zważywszy na to jak bardzo są powycierane i zużyte!), to znaleźć na nich można symbole, rzeczy i miejsca absolutnie najważniejsze dla Etiopczyków. Kiedyś każdy z nich zdobiła podobizna cesarza Hajle Selasje, potem w czasie komunizmu tematyka oscylowała wokół ludu pracującego, a dziś to głównie etiopska flora i fauna, obrazki z sielskiego życia, a i nawet zamek w Gonderze.
Na najbardziej popularnym z banknotów, tym strasznie pofatygowanym, jednobirrowym, dostrzeżemy za to największy etiopski cud natury, Wodospady na Błękitnym Nilu, Tys Yssat. Drugi wodospad Afryki, Woda, która dymi.

*

Nużąca jazda małym busikiem po prawdziwych wertepach raczej nas znudziła niż podekscytowała. Towarzyszyła nam dość kłótliwa zgraja innych turystów, z których każdy zapłacił za przejazd inną kwotę i musiał obowiązkowo obiecać, że nie zdradzi jej współpasażerom. Nie oczekiwaliśmy więc po tej wykapce zbyt wiele - ot, jedno z tych miejsc, które w Etiopii trzeba zobaczyć, z braku innych możliwości dotarcia godząc się na częściowo organizowaną formę wycieczki.

W małej wiosce Tys Abbay busik raptownie się zatrzymał i do środka wmaszerował lokalny przedsiębiorczy przewodnik, który po ustaleniu z nami stawki i opcji wizyty kazał podążać za sobą.
Nie mogłam się doczekać aż wreszcie zobaczymy Nil Błękitny. Rzeka ta bierze swój początek w jeziorze Tana i po połączeniu z Nilem Białym tworzy największą, życiodajną rzekę Afryki. Już sama nazwa 'Nil' budziła we mnie ekscytację - przez głowę wędrowały historie z dziecięcych książek podróżniczych, lekcji historii, opowieści czy zdjęć tej majestatycznej rzeki.
Gdy więc naszym pierwszym przystankiem okazał się być Portugalski Most rozpięty nad Błękitnym Nilem, czułam się nieco zawiedziona. Nil w tym miejscu wyglądał na nieco tylko większy i brudniejszy górski strumyczek! Na szczęście cudowne krajobrazy tuszowały rozczarowanie - czarne skały, pożółkłe trawy, ostre skały i piękny łuk mostu wyglądały cudownie!
Sam most jest podobno najstarszym mostem Etiopii, wybudowanym tutaj przez mnichów przybyłych z Portugalii w XVII wieku. Złośliwi dodają, że to jedyna udana pamiątka po przybyszach z Europy.

Posuwaliśmy się wolno do przodu, w towarzystwie licznych mieszkańców tych okolic, próbujących nam sprzedać najróżniejsze lokalne wyroby. Kilka pagórków i zakrętów dalej, przecierałam swoje oczy ze zdumienia - czy to ten sam strumyczek, który widzieliśmy przed chwilą?
Kaskady wody spadają olbrzymimi ilościami 42 m w dół olbrzymiego i szerokiego uskoku, kotłując, dudniąc i spieniając się na dole. Lokalna, romantyczna nazwa woda, która dymi nabiera tutaj sporo sensu!

Niestety wyjaśniło się tutaj także i inne lokalne powiedzenie - 'atrakcja na pstryknięcie'. W 2003 roku postanowiono uregulować jezioro Tana i wybudować u jego brzegów hydroelektrownię. Od tej pory o legendarnej szerokości wodospadu (400 m) można zapomnieć nawet w porze deszczowej, a podobno zdarzają się i dni, gdy hydroelektrownia niemal zupełnie blokuje przepływ wody.
Chociaż nie ma się co martwić - jeden pstryk i wodospady można włączyć z powrotem! A potem znów wyłączyć... i włączyć...

My akurat mieliśmy szczęście, bo tego dnia stan wody, jak na porę suchą, był całkiem wysoki. Wpatrywaliśmy się więc w białą pianę, soczystą zieleń, czerwoną glebę i popołudniowe słońce i już rozumieliśmy, czemu mówi się, że to tu powstała flaga Etiopii.
A dumny przewodnik do tego przekonywał nas, że gdybyśmy jeszcze zobaczyli poranną tęczę nad wodospadem, to nie mielibyśmy żadnych wątpliwości, że to tędy płynie rzeka Gichon, jedna z czterech rzek Raju.
Właściwie to już ich nie mamy!

************************************************************

Informacje praktyczne:
* Kurs walut: 6 birr to ok. 1 zł.
* Na wycieczkę do wodospadu trudno się nie załapać, bo pomoc w organizacji oferują wszyscy - od obsługi hoteli po przechodniów. Zwykle mają od tego prowizję, więc nie trzeba im dodatkowo płacić.
* Trasę z Bahir Dar do Tys Yssat pokonuje się długo, aż 1.5 h.

Ceny:
* Mikrobus z Gonderu do Bahir Dar - 130 birr
* Dwójka z łazienką w dogodnie położonym, czystym hoteliku - 200 birr
* Jedynka z łazienką w tym samym hotelu - 150 birr
* Transport do wodospadu - min. 250 birr
* Wstęp na trasę do wodospadu - 30 birr
* Przewodnik (obligatoryjny) na trasie spaceru do wodospadu - 230 birr (na całą grupę)
* Szal od lokalnych sprzedawczyń - 50 birr
* Przeprawa przez Nil na motorówce - 10 birr

Przydatne adresy:
* Friendship Pension (Bahir Dar) - super położony, bo bardzo blisko brzegów jeziora. Pokoje surowe, ale w miarę czyste. Na pierwszym piętrze przyjemna kawiarnia na tarasie.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Etiopii
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Etiopii. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Etiopii, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (39)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (12)
DODAJ KOMENTARZ
rugala
rugala - 2014-06-03 21:44
Super! Podoba mi się zdjęcie tego drzewa, a w wodospadzie bym się chętnie wykąpał!
 
marianka
marianka - 2014-06-03 21:48
Adam, Adam, czekaj na resztę zdjęć:D
 
stock
stock - 2014-06-03 22:38
To jeden z wodospadów, które koniecznie chciałbym zobaczyć. Zdjęcia potwierdzają, że warto!
 
BoRa
BoRa - 2014-06-03 22:50
Jestem fanką wodospadów, a ten jest wyjątkowo piękny. Nigdy o nim nie słyszałam, a pewnie dlatego, że go wyłączają.
Ech okrutne to.
 
tealover
tealover - 2014-06-04 04:57
Jeju! Próbuję sobie wyobrazić, jak wielka masa wody musi się tam przelewać w porze deszczowej!
 
mamaMa
mamaMa - 2014-06-04 08:17
Nil jak bobas - niesamowite!
Etiopa w Twoim wydaniu zachwyca misterią słów:-)
 
BPE
BPE - 2014-06-04 09:21
wodospady w sercu Afryki........wspaniałe miejsce.....
 
danach
danach - 2014-06-04 10:28
Piękne zdjęcia, drzewo to chyba baobab, kózki na tle wodospadu cudo, warto było tam pojechać :)
 
zula
zula - 2014-06-05 08:45
Zdjęcia Twoje są przesliczne -pokazujesz jak interesujący widzieliście! Brawo:)
 
zula
zula - 2014-06-05 08:50
Miało być : interesujący KRAJ widzieliscie
 
Eugene
Eugene - 2014-06-06 14:28
Piękne są Twoje Etiopskie krajobrazy, a zwłaszcza ten wodospad na pstryknięcie.
 
marianka
marianka - 2014-06-14 20:46
Dziękuję serdecznie;) Rzeczywiście, te wodospady to jedno z moich ulubionych miejsc w Etiopii.
 
 
marianka
Marianka
zwiedziła 32.5% świata (65 państw)
Zasoby: 577 wpisów577 3270 komentarzy3270 10722 zdjęcia10722 17 plików multimedialnych17
 
Moje podróżewięcej
03.10.2017 - 12.10.2017
 
 
13.04.2018 - 26.05.2018
 
 
26.02.2018 - 26.02.2018