Geoblog.pl    marianka    Podróże    W Krainie Dobrych Ludzi - Białoruś i Wileńszczyzna    Spojrzenia na Wilno
Zwiń mapę
2013
03
maj

Spojrzenia na Wilno

 
Litwa
Litwa, Wilno
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1500 km
 
Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno,
Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno
Zobaczyć to stare nasze Wilno,
Zobaczyć to stare nasze Wilno.


Nie wiem jak to możliwe, że nigdy wcześniej nie byliśmy w mekce wszystkich Kresowiaków. Zresztą nie tylko Kresowiaków - próżno szukać drugiego miasta tak bliskiego historycznie, kulturowo i symbolicznie Polakom jak Wilno*.

Miasto to obecne w polskiej świadomości jest tak mocno, że mimo "O Litwie, dalibógże!, mniej wiem niż o Chinach"**, o samym Wilnie każdy mówić może godzinami.
Można się też kłócić czy to z dawna polskie miasto, czy też należy szanować jest litewskość, można się wzruszać jego historią czy zaczytywać w literaturze mu poświęconej (że polecę chociaż krótki wyciąg: Wileńskie cytaty) albo można po prostu wybrać się tam na dobry cydr.

Przy tym wszystkim jednak, na temat Wilna każdy ma własne zdanie, oczekiwania i sentymenty. Nie ośmielę się więc wygłaszać tu żadnych sądów, czy przybliżać dobrze znanej wszystkim historii. Pozwólcie więc tylko, że krótko powiem czym Wilno było dla nas.

******************************************

Wilno więc najpierw było smutne i melancholijne. Kapiące deszczem, brzmiące rozkładanymi parasolami i szumem turystów spiesznie chroniących się w suchych bramach. Mokre zaułki starówki i poszarzałe od koloru nieba kamieniczki wprowadziły nas w idealny nastrój na spotkanie Dziadów. Tajemnicza cerkiew unicka św. Trójcy, trochę zaniedbana, odrapana, ale pełna godności, mimo niknących już fresków, dała nam poznać miejsce, gdzie zmarł Gustaw, a narodził się Konrad i gdzie pielgrzymują zastępy Polaków, aby w małej, nieco sztucznej celce spróbować poczuć atmosferę prawdziwej duchowej przemiany.

W tak niemal mistycznym nastroju dane nam było poznać Wilno rozmodlone, tradycyjne, religijne i barokowe. Zaledwie po drugiej stronie ulicy lśni wypolerowana na połysk cerkiew św. Ducha strzeżona przez dziarskie gospodynie. Ale to nie tu tak naprawdę zmierzają nasze stopy - na końcu trochę pnącej się do góry ulicy znajduje się najsłynniejszy bodaj 'łuk' na Litwie, Ostra Brama.
A pod nią tłumy, a do niej tłumy, a przed nią tłumy. Śpiewające, modlące się, głośne i ciche.

Widzieliśmy też Wilno zapomniane. Kościoły z odpadającymi freskami (w tym cudowny, nie zawsze otwarty, przenoszący do innego świata klasztor Franciszkanów z kościołem Wniebowzięcia NMP czy najstarszy w kraju kościół św. Mikołaja) czy krzywe uliczki z oknami zabitymi deskami.

Mimo tej melancholii cichych ulic, Wilno nigdzie jednak nie jest bardziej zamyślone, dziko wzruszające i poważne niż na cmentarzu na Rossie. Trochę zarośnięte, nieuporządkowane, pełne najszczerszych uczuć i ciche...

Stąd już z kolei tylko jeden krok do Wilna podniosłego, patriotycznego i majestatycznego, chociaż także i dość zadeptanego. Pierwszy znak tego co się święci dał nam wyniosły, różowy kościół św. Katarzyny, ale tak naprawdę feeria uczuć wzniosłych dopadła nas pod sercem miasta, przed białą, klasycystyczną Wileńską Katedrą. Święci patroni, Stanisław, Władysław, Kazimierz (jakie słowiańskie imiona!) mignęli tylko nam przed oczami, oślepionymi fleszem wszechobecnych aparatów fotograficznych. Z daleka pozdrowiliśmy więc władców Rzeczpospolitej Obojga Narodów, zachwyciliśmy się starą dzwonnicą i architekturą świątyni, a myślami uciekliśmy do pogańskich początków państwa...

Nie sposób więc uciec tu od Wilna pierwotnego, wielko-książęco-litewskiego, dumnego. O tych początkach przypomina widoczna już z daleka Góra i Baszta Giedymina z zatkniętą na czubku powiewającą litewską flagą. Sąsiaduje z nią wzgórze z symbolicznym Pomnikiem Trzech Krzyży. Gdy stoimy tu i patrzymy w dół na miasto, które najpiękniej wygląda przy zachodzącym słońcu, uświadamiamy sobie, że nigdy bardziej nie szanowaliśmy jego litewskości.

Jakby na potwierdzenie tych myśli wreszcie zaświeciło dla nas słońce nad Wilnem i odkryło nam jego inną twarz - wesołą, szaloną i artystyczną. Z placami pełnymi piwnych knajpek, z ulicą Literacką albo słynnym już Zarzeczem...



Nie ma jednego Wilna, tak jak nie ma jednej, prawdziwej wersji jego historii ani zestawu uczuć, jakie w przyjezdnych to miasto wywołuje. Od nas tylko zależy co wybierzemy...!



* Dla mnie jest to oczywiście jeszcze Lwów, ale to już zupełnie inna bajka...
** Są to, jakże aktualne słowa naszego narodowego-litewskiego wieszcza.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (73)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (9)
DODAJ KOMENTARZ
lorien
lorien - 2013-09-05 22:48
Mieliśmy pojechać do Wilna przed wyjazdem do US i teraz jeszcze bardziej żałuję, że nam się to nie udało. Kurcze, tyle miejsc na liście do odwiedzenia, strasznie mi tęskno za Europą!
 
marianka
marianka - 2013-09-05 22:59
Takie listy nigdy się nie kurczą:) To w nich i najgorsze i najlepsze.

Tobie tęskno za Europą, mi za Tobą!;)
 
mirka66
mirka66 - 2013-09-06 14:31
Lubie Wilno.Piekne miejsca.Chce tam kiedys wrocic.Fajne jest poogladac zdjecia miejsc ,w ktorych kiedys sie bylo.:)
 
zula
zula - 2013-09-16 07:35
Marianko pokazałam mi Wilno,którego ja nie zobaczyłam- zrobiłaś to przepięknie!
 
stock
stock - 2013-09-17 21:17
Bardzo ładnie napisane. Chyba czas skończyć z tymi białymi plamami na mapie z sąsiednimi krajami i udać się na Litwę.
 
Lueiro
Lueiro - 2013-09-19 01:56
Maria piszesz cudnie jak zwykle ale zacznij pisac od siebie a nie cytowac przewodniki.
 
marianka
marianka - 2013-09-20 13:18
Lueiro, dzięki za komentarz.

Zależy mi, żeby ten blog był jak najlepszy, więc będę bardzo wdzięczna, jakbyś mógł trochę wyjaśnić o co Ci chodzi dokładnie;)?

Fakt, że staram się zamieszczać sporo informacji na temat miejsc, które warto zobaczyć, ale staram się jednak pisać na ten temat samodzielnie, opatrując wszystko w odczucia czy przemyślenia, jakie we mnie dane miejsce wzbudziło.

Staram się też unikać pisania o rzeczach dotyczących naszego planu dnia czy codziennego menu, bo mam wrażenie, że tak naprawdę jest to mało interesujące i nie wnoszące wiele treści.

Ale będę bardzo wdzięczna za Twoją opinię na ten temat!
 
mirka66
mirka66 - 2013-09-21 21:12
Laueiro - juz od dawna obserwuje blog marianki i uwazam,ze z przewodnikow korzysta malo i tylko w ostatecznosci.Najwiecej pisze od serca i od siebie.Pozdrawiam.
 
Sylwina
Sylwina - 2014-08-21 19:04
A ja mam chrapke na Wilno w tym roku na jesieni moj ulubiony przewoźnik bedzie miał trase do tego miasta ,licze że uda mi się w promocji kupic u polskiegobusa ;) i że nie bede musiała samochodem tam jechać .
 
 
marianka
Marianka
zwiedziła 27.5% świata (55 państw)
Zasoby: 493 wpisy493 2643 komentarze2643 7908 zdjęć7908 9 plików multimedialnych9