Geoblog.pl    marianka    Podróże    W krainie Maurów - Maroko, Algieria, Tunezja i kawałek Andaluzji    W kuchni Maghrebu cz. 2 - Algieria
Zwiń mapę
2012
16
maj

W kuchni Maghrebu cz. 2 - Algieria

 
Algieria
Algieria, Annaba
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2687 km
 
Z kuchnią algierską jest tak jak z sąsiednią kuchnią marokańską - trudno mówić o prawdziwej i niepowtarzalnej sztuce kulinarnej tych państw.
Tak jak kultura krajów Maghrebu, ich historia i kolonialne doświadczenia są bardzo podobne, tak samo jest i z ich kuchnią.
Dania takie jak kuskus czy tadżin może i różnią się nieco w zależności od regionu, ale znajdziemy je na stołach mieszkańców Casablanki, Tunisu czy w namiotach Tuaregów na algierskiej Saharze. Nie ma więc co szukać tu zupełnie nowych doznań smakowych, warto za to spróbować dostrzec małe, choć nie takie banalne różnice.

W Algierii pozostałością po czasach kolonialnych jest olbrzymie spożycie bagietek jedzonych z niemal wszystkim.
Wielką popularnością cieszą się i dania bardziej międzynarodowe, a przede wszystkim pizza, która przeżywa tu chyba drugą młodość. Znajdziemy także wiele miejsc oferujących fast-foodowe dania kuchni typowej dla Turcji i Bliskiego Wschodu jak szawarma czy kebab. Wszystko oczywiście popija się hektolitrami coca-coli.

Tych, którzy już są przerażeni globalizacją, która wtargnęła do tego bądź co bądź konserwatywnego kraju, spieszę uspokoić - tradycyjne zwyczaje i dania wciąż mają się w Algierii dobrze;)

Podobnie jak w Maroku, posiłki oryginalnie powinno się celebrować w obecności całej rodziny i spożywać używając rąk (i chleba) zamiast sztućców. Przed jedzeniem należy zwrócić się do Allaha mówiąc 'Bismilla!', a po skończonym posiłku podziękować słowem 'Hamdulilla!'.

No więc zaczynamy - Bismilla!

1. Algierskie śniadanie:
- bardzo mleczna kawa, którą uzyskuje się przez... dolanie odrobiny kawy do szklanki ciepłego mleka (tak jakby się je chciało tylko zabarwić)!
- naleśniki, dużo cieńsze niż marokańskie, które drze się rękami.
- czasem drożdżowka w stylu tych francuskich albo jogurt.

2. Luncz
- zupy. zwłaszcza znana już z Maroka harira (przecierana ciecierzyca, soczewica i fasola doprawiona harisą).
- kuskus (tak samo jak w Maroku).
- l'ben czyli po naszemu zsiadłe mleko.

3. Przystawka
- ostre, marynowane (lub nie) oliwki.
- hmis (czasem podawany też jako pasta do naleśników) czyli mieszanka papryk, pomidorów, papryczki chili, kolendry, kminku i rozmaitych przypraw. Tak ostry, że prawie lecą łzy (choć podobno zmieszanie z oliwą nieco łagodzi jego smak). Ci bardziej wprawieni mogą go przegryzać równie ostrą harisą, a ci trochę mniej wytrzymali mogą zadowolić się musztardą (chociaż ona oczywiście jedzona jest jako dodatek do mięsa, a nie przystawka;)).

4. Dania główne
Czyli generalnie mięso. Dużo mięsa!
Sami Algierczycy śmieją się, że ich kraj to musi być piekło dla wegetarian;)
- merguez czyli pikantne kiełbaski z baraniny lub wołowiny.
- szaszłyki z mięsa baraniego albo wołowej wątroby.
- wszelkie rodzaje grilowanego mięsa, zwłaszcza steki z barana lub wołu albo kurczak. Nigdy zakazana przez Islam wieprzowina.
- szekszuka (chakhchoukha), czyli danie w stylu baraniego gulaszu z pomidorami, ciecierzycą i cebulą.
- wszystko to popijamy Hamoudem, naszą nową miłością czyli połączeniem toniku i słodkiej wody sodowej w różnych kolorach. Algierczycy patrzyli na nasz zachwyt tym napojem z niedowierzaniem. W końcu dla nich to tak, jakby ktoś zachwycał się naszą hop colą;)

5. Deser
- orzeszki, cukierki i lody. Ewentualnie ciastka z bakaliami.
- herbatka miętowa.
- erfis czyli słodka pasta ze zmiksowanych daktyli i migdałów. Pyszna!


Na koniec tylko przypomnę - pamiętacie nasze pożegnanie z Marokiem i ohydny autobus?
Zgadnijcie jak nas pożegnała Algieria - darmową, podarowaną przez kogoś na granicy, mleczną kawą;)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Algierii
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Algierii. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Algierii, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (6)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (9)
DODAJ KOMENTARZ
genek
genek - 2012-10-17 01:34
opis super ale piwo po obiedzie gdzie??? moze chociaz ten nedzny marokanski flag... bo jakie jest w algierii to nie wiem...
 
mirka66
mirka66 - 2012-10-17 07:16
Oj,oj ale pysznosci.:))) Zjadlabym,szczegolnie te oliwki.
 
BPE
BPE - 2012-10-17 08:21
Brzmi całkiem nieźle........
 
zula
zula - 2012-10-17 08:31
Pysznie w ...opisie i na zdjęciach !!!
 
marianka
marianka - 2012-10-17 12:35
Genek, mimo zakazów Islamu, Twoje pytanie wcale nie jest taki bezzasadne:)
Ale o tym jak Muzułmanie radzą sobie z zasadą alkoholowej absynencji (oczywiście inaczej niż kupując piwo w jednym z nielicznych sklepów oferujących alkohol) jeszcze będę pisać;)
 
BoRa
BoRa - 2012-10-20 21:28
Fajne zdjęcie czarodziejko!
 
marianka
marianka - 2012-10-20 21:30
Ooo, gratuluję spostrzegawczości i refleksu! Dziękuję;)
 
BoRa
BoRa - 2012-10-22 23:22
:-)
 
mamaMa
mamaMa - 2013-01-25 22:23
Ha, colę pija się w nadmiarze również w Iranie!
 
 
marianka
Marianka
zwiedziła 32% świata (64 państwa)
Zasoby: 566 wpisów566 3182 komentarze3182 10373 zdjęcia10373 10 plików multimedialnych10
 
Moje podróżewięcej
13.04.2018 - 21.05.2018
 
 
26.02.2018 - 26.02.2018
 
 
12.01.2018 - 15.01.2018