Geoblog.pl    marianka    Podróże    Kraina Górskich Orłów - Albania i Kosowo    Czego nie doświadczyliśmy w Mitrowicy
Zwiń mapę
2015
02
sty

Czego nie doświadczyliśmy w Mitrowicy

 
Kosowo
Kosowo, Mitrovica
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 584 km
 
Wpis o Mitrowicy będzie tak krótki, jak nasza wizyta w niej.

Bardzo chciałam pojechać do tego miasta. Chciałam na własnej skórze przekonać się o tym:
* że miasto jest mocno podzielone na albańską i na serbską dzielnicę, z granicą na rzece Ibar;
* że to jedno z najmniej przyjaznych miast do życia;
* że gdy masz ochotę na europejskie cappuccino idziesz na północ, do Serbów, a gdy ciągnie Cię raczej do kawy po turecku, trzeba wybrać się do Albańczyków;
* że strona albańska to gwar i żywiołowość, a serbska to spokój i cisza;
* że albański mizar mieści się w serbskiej dzielnicy, a serbski cmentarz w albańskiej;
* że Most Pokoju (o ironio!) łączący zwaśnione części miasta to najlepszy wyznacznik atmosfery panującej w okolicy. Wystarczy sprawdzić czy jest otwarty (czyli nastroje są dość pokojowe) czy też znajdują się na nim zasieki i posterunki sił międzynarodowych (wtedy gdy sytuacja robi się napięta)
* czy naprawdę czuć w mieście ślady po zamieszkach z 2004 roku, które wybuchły, gdy gruchnęła wieść, że Serbowie utopili dwóch Albańskich chłopców (co okazało się nieprawdą). I w trakcie których zginęło 8 Serbów (chociaż Wikipedia mówi o 28), 11 Albańczyków i ponad 1000 osób zostało rannych;
* że na północy miasta niechętnie używa się euro, bo w końcu walutą Serbii jest dinar;
I o tym, że w tym mieście najlepiej czuć jak głęboko podzielone jest Kosowo.

Tego wszystkiego nie doświadczyliśmy.
Stanęły nam na drodze trudności komunikacyjne - opóźniony bus z Prisztiny, częste przystanki, bardzo, bardzo duży ruch samochodowy na trasie Prisztina-Mitrowica i straszne korki. Oraz brak autobusów powrotnych po 17-stej, co zmusiło nas do szukania na szybko jakiejkolwiek alternatywy w postaci nielicznych już tego dnia prywatnych minibusików jadących z centrum.

Nie zdążyliśmy poczuć atmosfery miasta. Czasu starczyło nam właściwie tylko na przejście głównym bulwarem miasta, zerknięcie na Wielki Meczet Bajram Paszy i dwie, wprawiające w zadumę, konwersacje z mieszkańcami.

Jeden z nich, ten który uratował nas informacją o minibusach do stolicy, prowadził małą restauracyjkę w mieście. W kilkuminutowej rozmowie roztoczył przed nami smutny obraz Kosowa jako państwa zżeranego przez korupcję i bezrobocie, z fatalnym i nieudolnym rządem. Co prawda przyznał na koniec, że właściwie jemu żyje się całkiem dobrze, ale innym żyje się źle.

Drugą rozmowę odbyliśmy już przy busiku.
Tym razem naszym rozmówcą były młody chłopaczek, który udawał (a może nie?) Szwajcara i łamaną angielszczyzną, z dużym zainteresowaniem wypytywał dlaczego przyjechaliśmy do akurat Kosowa. Nasze odpowiedzi wyraźnie go nie satysfakcjonowały, był bowiem przekonany, że Kosowo to 'bad country'. A dlaczego to takie złe państwo? 'Bad, because it's poor'.

A zdjęć tym razem nie będzie (nie wyszły).


Informator
* Nazwa tego miasta to także kwestia sporna: najczęściej używana u nas wersja 'Kosowska Mitrowica' to nazwa serbska, Albańczycy mówią o na nie po prostu 'Mitrowica'.
* w Kosowie obowiązująca waluta to euro (chociaż w serbskich enklawach używa się też dinara). Nigdy nie zostało to ustalone z UE, ale nikt nie kwapi się, żeby podważać ten status quo. Co ciekawe, w związku z tym, Kosowo nie wybija własnego euro, nie ma więc kosowskiej wersji awersu tych monet.

Ceny
* bus z Prisztiny do Mitrowicy: 1.5 €
* minibusik z Mitrowicy do Prisztiny: 2.5 €




 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
stock
stock - 2017-09-03 21:36
Nic prawie nie widziałaś, to ja nie skomentuję :-)

Może z wyjątkiem nazwy, nie sądziłbym, żeby serbska nazwa z przymiotnikiem 'kosowska' mogła kogokolwiek urażać.
 
zula
zula - 2017-09-15 19:04
...a napisałaś co trzeba zobaczyć!
Kolejni mają dobry przewodnik :-)
 
marianka
marianka - 2017-09-15 20:11
@zula: tylko dlatego w ogóle o Mitrowicy pisałam :)
 
mamaMa
mamaMa - 2017-09-17 17:23
Złapal mnie ten wpis za serce...

A wzmianka o pogłoskach, które rozpętały prawdziwe piekło jakże znamienna...

Dziękuję Ci, marianko, za te słowa...
 
 
marianka
Marianka
zwiedziła 37.5% świata (75 państw)
Zasoby: 673 wpisy673 3883 komentarze3883 12828 zdjęć12828 25 plików multimedialnych25
 
Moje podróżewięcej
31.12.2021 - 01.01.2024
 
 
31.03.2016 - 26.07.2023