Geoblog.pl    marianka    Podróże    W krainie Maurów - Maroko, Algieria, Tunezja i kawałek Andaluzji    Stolica Kultury Islamskiej 2011
Zwiń mapę
2012
09
maj

Stolica Kultury Islamskiej 2011

 
Algieria
Algieria, Tlemcen
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1776 km
 
O, Chwało, wyciągnęliśmy do Ciebie ręce,
Uważamy, że Algieria powinna żyć,
Więc bądź nam świadkiem!
Hymn Algierii (fragment)


W końcu auto się zatrzymało.
Trochę niepewni co dalej, poganiani wzrokiem kierowcy wysiedliśmy z klimatyzowanego pojazdu i wpadliśmy na czekającego już na nas, uśmiechniętego kelnera, który szerokim gestem zapraszał nas do swojej (klimatyzowanej, a jakże!) knajpki. Trochę byliśmy skrępowani tym, że przed wejściem stała już długa kolejka oczekujących na wstęp, a nas poprowadzono tuż przed nimi, zupełnie jak kogoś specjalnego.

Wewnątrz panował przyjemny półmrok, który dobrze komponował się z aromatami unoszącymi się z kuchni, zaczynającej właśnie pracować. Dobitnie przypominało nam to, że nic jeszcze dziś nie zjedliśmy. Z boku, w dogodnej odległości od baru, czekał już na nas nakryty stolik i dwie karty.
Nie zdążyliśmy jednak ich nawet jeszcze otworzyć, gdy kelner zaczął proponować nam coś do picia, na dobry początek.

Gdy złożyliśmy zamówienie, zaczęto wreszcie wpuszczać ludzi, a knajpkę wypełnił cichy gwar. Staraliśmy zupełnie nie przejmować się mniej lub bardziej ciekawskimi spojrzeniami rzucanymi na nas przez pozostałych gości.

Po obiedzie nie odmówiliśmy sobie kawy i deseru, a gdy w końcu przyszedł czas na płacenie pojawił się nagle sam właściciel restauracji i powiedział, że bardzo zranilibyśmy go płacąc. I że jesteśmy przecież jego gośćmi, a on wita nas w Algierii.

Po tym wstępie właściwie nie dziwiło nas już nic. Ani to, że po wyjściu z knajpki czekało na nas kolejne auto z nowym znajomym-nieznajomym. Ani to, że woził nas on przez pół dnia po całym mieście i oprowadzał po najciekawszych miejscach. Ani to, że strażnicy zabytków specjalnie dla nas otwierali zamknięte już drzwi. Ani to, że kolejny raz nie mogliśmy nawet marzyć o zapłaceniu za cokolwiek. Ani nawet to, że za to wszystko nikt od nas nic nie chciał.
Taka właśnie jest Algieria!

***

Ale od początku - nie jest łatwo zaplanować wizytę w Algierii, przewodników jak bowiem na lekarstwo, wydawnictw w języku polskim brak kompletnie, a nawet w internecie potrzebnych informacji też wiele nie ma.
Słyszał ktoś z Was kiedykolwiek o Tlemcen?
Albo o corocznym wyborze stolicy kultury Islamu - analogicznym do wyborów stolicy kulturalnej Europy?
My też nie. Aż do dziś.

Początkowo nieświadomi znaczenia tego miejsca nie planowaliśmy tu zabawić dłużej niż wymaga tego przesiadka. Kilka rozmów na promie i z przechodniami sprawiło, że jednak zmieniliśmy plany.
I dobrze, bo gdyby nie to, kto wie, czy nasza wizyta w Algierii miałaby tak udany początek.

Tlemcen to miasto, które rodowodem sięga czasów rzymskich, kiedy to nazywało się Pomaria. Jak cała Algieria było areną licznych sporów i tarć między interesami wielkich potęg - silna katolicka diecezja w Kartaginie kontra ariańskie plemiona Wandalów, sunniccy Arabowie przeciw fundamentalistycznemu odłamowi charydżytów, berberyjscy Ifranidzi kontra marokańscy Almorawidzi, Turcy Osmańscy ustępujący potęgom Hiszpanii i Francji...

A gdzie w tym wszystkim Algieria, zapytacie?
Trochę z tyłu, poza tym wszystkim.
Znajdziecie ją w lokalnej kulturze - w pochodzącym stąd, unikalnym stylu muzycznym zwanym Gnawa (nie dajcie sobie wmowić, że gnawa pochodzi z Maroka, jak twierdzą Marokańczycy. I choć spór ten przypomina trochę polsko-rosyjski spór o wódkę, każdy przecież wie, że wódka jest nasza!!), w lokalnym rękodziele i wzorach, w religijności otaczającej piękny grób Sidi Boumédiène (zdjęcie), mistycznego sufiego z XII wieku.

Tak jak i dziś Algieria, tak i przed wiekami Tlemcen było łącznikiem między Europą, a tą prawdziwą, dziką Afryką, jak i między odległym wschodem a bliskim zachodem. Prężnie działały tu funduki, gdzie europejscy kupcy zachwalali swoje towary, a jednocześni z precyzyjną regularnością wyruszały stąd karawany na południe, przez Saharę. Wokół Wielkiego Meczetu budowanego przez zachodnich majstrów z Maroka i Hiszpanii (do dziś uważany jest on za największe osiągnięcie architektoniczne z czasów i stylu dynastii Almorawidów), rozłożył się rozległy suk, gdzie kończyli swoją podróż handlarze ze wschodu.
Nic bardziej nie mogło ugruntować pozycji tego miasta jako centrum i łącznika.

Różnorodność uczy tolerancji.
Zgodnie żyli tu więc sunnici i tradycyjni charydżyci, przybysze z chrześcijanskiej Europy i przedsiębiorczy Żydzi. Właściwie wiele się w tym względzie nie zmieniło - kolonizatorzy Francuzi obrali właśnie to miejsce za swoją nieformalną stolicę, w uznaniu dla tutejszego klimatu (nieco chłodniejszego za przyczyną pobliskich gór), pięknych sadów ulokowanych na żyznych ziemiach i niesamowitej kulturowej mieszanki. Do dziś zresztą jest to jeden z ulubionych kierunków turystycznych Algierczyków. Gdy doda się do tego jeszcze przydomki Perły Maghrebu czy Miasta Kwiatów, wiadomo, czemu nie mogliśmy tego miasta ominąć.

Co tu zobaczyć?
Poza miejscami już przeze mnie wspomnianymi, warto wybrać się na obrzeża miasta i zobaczyć ruiny olbrzymiego Zamku Zwycięstwa w Mansourah zbudowanego przez krótko panujących tu Merynidów. Albo przejść się po medynie El Eubbad tak kontrastującej z europeizacją kraju.
Albo zrobić sobie spacer po muzeum miejskim, które w świeżo odnowionej kamienicy na głównym placu prezentuje historię miasta.
Koniecznie trzeba też skorzystać z ulubionego środka transportu Algierczyków - kolejki linowej i wjechać na wzgórze Lella Setti, gdzie w kolorowym parku zawsze spotyka się tłumy spacerujących.
Nasz przewodnik koniecznie chciał pochwalić się też potężnym gmachem uniwersytetu Abou Bakr Belkaid, dzięki któremu Tlemcen uznawane jest za miasto dobrze wyedukowanych ludzi.

A jeśli dysponuje się własnym autem można pojechać 30 km do Ouled Mimoun i zwiedzić fascynujące jaskinie Beni Aad:
jaskinie
albo dać się zaczarować krajobrazom Ain Fezza:
Ain Fezza

Pierwszy krok w Algierię, a od razu tak pięknie!!




Informator:
* Kurs walut: 100 dinarów to ok. 1 euro.

Przydatne pojęcia:
* Medyna - najstarsza część arabskich miast, zwykle z zachowaną średniowieczną architekturą, wąskimi, krętymi uliczkami i zaułkami, w których łatwo się pogubić.
* Almorawidzi - berberyjski ruch religijny, którego członkowie nawracali ogniem i mieczem na Islam, później przekształcony w berberyjską dynastię (XI wiek).
* Berberowie - rdzenna, koczownicza ludność Afryki Północnej i Sahary. Podbici przez Arabów przyjęli Islam, ale zachowali swoją odrębną kulturę, język, tradycję i wzornictwa.
* Merynidzi - marokańska dynastia królewska wywodząca się od plemion berberyjskich z Sahary. Rządzili Marokiem od drugiej połowy XIII wieku do XV.
* Zianidzi - berberyjska dynastia rządząca Królestwem Tlemcen między XIII a XV wiekiem.
* Ifranidzi - dynastia berberyjska, której potęga przypadała na VIII-X wiek (początek podboju Islamskiego).
* Sunnizm - jeden z trzech głównych odłamów Islamu (stanowi 75-90% wszystkich wyznawców). Sunnici uznają tradycję Sunny czyli zbioru opowieści z życia i przykazań Mahometa.
* Charydżyci - jest to skrajnie surowy nurt Islamu, interpretujący dosłownie Koran, często posądzany o ekstremizm
* Arianie - wczesnośredniowieczny (IV wiek) odłam chrześcijański promowany przez duchownego Ariusza, który odmiennie rozumiał dogmat o Trójcy Świętej (uważał, że Syn został stworzony przez Ojca).
* Sufi - islamski mistyk duchowy.
* Karawanseraj - zajazd lub miejsce postoju karawany (zawierał miejsce do spania, magazyny i pomieszczenia dla zwierząt) budowany wzdłuż szlaków handlowych. Często miał charakter obronny.
* Funduk - arabska nazwa karawanseraju
* Suk - targ, bazar położony w wąskich uliczkach, często z krytym dachem.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Algierii
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Algierii. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Algierii, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (26)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Multimedia (2)
Komentarze (16)
DODAJ KOMENTARZ
marianka
marianka - 2012-09-05 22:34
Przepraszam Was bardzo za to, że ostatnio tak się ociągam z opisami - przyczyną są różne zawirowania, ale od przyszłego tygodnia mam nadzieję, że wszystko trochę się ustabilizuje;)

Za to - kilka kawałków w rytmie Gnawa!
 
zula
zula - 2012-09-05 23:26
Na tak bajkowy opis Waszego przyjęcia w Tlemcen warto poczekać ! . Spokojnie ...krok po kroku bez pośpiechu , pozdrawiam pięknie - małgosia
 
mirka66
mirka66 - 2012-09-06 06:31
Wlasciwie nic nie wiemy o tym kraju.A jest on tak piekny.Mili ludzie.Dobrze wyksztalceni.Moja siostrzenica wyszla za Algierczyka,ktory byl wykladowca na uniwersytecie w Algierze dopoki nie powolano go do wojska.Bardzo madry chlopak.Mowi biegle po arabsku,francuzku i angielsku.Dosc dobrze po wlosku.Troche po niemiecku.Teraz uczy sie polskiego.Mowi,ze to trudny jezyk ale wspaniale odmienia przez przypadki i wypowiada nasze sz,cz,dz itd.Sluchajac go mam wrazenie,ze urodzil sie w Polsce i od dziecka uczyl sie naszego jezyka.:)))))
 
BPE
BPE - 2012-09-06 10:05
pięknie opisane, fantastycznie sfotografowane
 
stock
stock - 2012-09-14 22:08
Przekonałaś mnie, ustawiam Algierię na czołowych miejscach krajów do zwiedzenia! Czyli może już w przyszłym roku...
A co do częstości wpisów, to doskonale rozumiem, przygotowanie sensownych treści zajmuje naprawdę sporo czasu.
 
tealover
tealover - 2012-09-18 10:12
tak jak napisała mirka, niestety nic nie słyszymy o tym kraju, poza jego emigrantami we Francji.

wydaje mi się, że to właśnie jest arabska kultura - dzielić się wszystkim, co mamy. to przynajmniej zaobserowałam u Syryjczyków, Palestyńczyka i Tunezyjczyka, z którymi spędziłam kilka miesięcy :)
 
marianka
marianka - 2012-09-19 22:59
Tealover: ja też mam takie wrażenie, chociaż muszę przyznać, że Maroko nim mocno zachwiało;)

Stock: koniecznie! Tylko jedź zanim Algieria stanie się kolejnym śródziemnomorskim kurortem! Ja już nie mogę się doczekać kiedy tam wrócę;)
 
mamaMa
mamaMa - 2012-11-17 21:42
A czy Polacy swego czasu nie wyjeżdżali do Algierii na sławetne kontrakty?
 
marianka
marianka - 2012-11-17 21:48
Tak właśnie było! Dlatego też, dzięki pamięci o nich, Polska ma w Algierii bardzo dobrą opinię;)
 
rugala
rugala - 2012-11-25 16:52
To przykre, że moglibyśmy się uczyć serdeczności i gościnności od ludzi, którym tworzy się taki spaczony wizerunek w zachodniej kulturze.
 
fatka2012
fatka2012 - 2013-01-15 16:29
Ciesze sie ze moglam przeczytac Twoj opis Tlemcen, bardzo ciekawie piszesz o tym pieknym miescie, jednak jako zona Algierczyka pochodzacego z tego miasta wlasnie musze sprostowac pare bledow, ktore zakradly sie glownie pod opisami fotek :-) I tak, w linku do zdjecia grobu Sidi Boumedienne znajduje sie fotka z patio hotelu Zianides (cf. http://en.wikipedia.org/wiki/File:Tlemcen_Patio_des_Zianides.jpg ) :-) poza tym, na wzgorzu Lalla Setti nie ma zadnego meczetu, a to co u ciebie widnieje opatrzone tym podpisem to po prostu wieza widokowa, z ktorej rozposciera sie jeszcze lepszy widok na miasto :-) na balkonie tego budynku sa nawet takie lornety jak u nas w Sopocie na molo :-) pozdrawiam
 
fatka2012
fatka2012 - 2013-01-15 16:32
ahh i jeszcze jedno zdjecie o ktorym piszesz ze to meczet, taki budynek z ciekawym dachem kolorowym w ksztalcie kopul, to rowniez nie jest meczet a po prostu willa :-)
 
marianka
marianka - 2013-01-16 12:44
Fatko, dziękuję Ci bardzo serdecznie za sprostowanie! Mam nadzieję, że przyda się tym, którzy się tam wybierają;)

Ja tylko na usprawiedliwienie swoje dodam, że podpisy wynikają z tego, co o tych miejscach opowiadał nam nasz spotkany przewodnik;)
 
fatka2012
fatka2012 - 2013-01-17 15:39
Nie ma za co marianko :-) mam nadzieje ze zainteresowani skorzystaja :-)
a jesli masz jeszcze jakies fotki i inne materialy dotyczace Tlemcen lub okolicy, oprocz tych juz zamieszczonych, to chetnie poczytam i poogladam, ewentualnie skoryguje niescislosci ;P pozdrawiam!
 
marianka
marianka - 2013-01-17 16:35
Dzięki jeszcze raz;)
Niestety ostatnio... straciłam wszystkie zdjęcia (padł mi dysk, na którym je tzrymałam). Bardzo mi smutno, ale aktualnie zostało mi tylko to, co wrzuciłam na geobloga...
 
fatka2012
fatka2012 - 2013-01-18 10:23
oj to wielka szkoda :( ja uwielbiam ogladac zdjecia z odleglych miejsc, a do Algierii mam straszny sentyment :-) jesli chcialabys obejrzec kilka moich fotek z Tlemcen i paru innych miejsc w Algierii, zapraszam na moj profil w panoramio http://www.panoramio.com/user/5230928?comment_page=1
 
 
marianka
Marianka
zwiedziła 32% świata (64 państwa)
Zasoby: 557 wpisów557 3115 komentarzy3115 10045 zdjęć10045 9 plików multimedialnych9
 
Moje podróżewięcej
13.04.2018 - 27.04.2018
 
 
26.02.2018 - 26.02.2018
 
 
12.01.2018 - 15.01.2018